- tak zgrabnie i trafnie rzekł był Bolec w Chłopakach. Tymon & Transistors nie tylko wychodzą na przeciw tym wzruszającym marzeniom ale wręcz przekraczają próg onirycznych pragnień Bolca. A gdzież nam szukać duchowych uniesień jeśli nie w sielskiej atmosferze wesela. Stąd błotna droga wiedzie nas już prosto do wsi jak malowanie.
wieś niewymownie piękna i inspirująca
woń krowiego łajna wszechogarniająca
cały ranek z tobą chcę ubijać masło
później zarżnąć prosię, zasiąść do obiadu
chcę twej sielskiej pupy w wianie, me kochanie
chcę się z tobą parzyć w gnoju i na sianie
chcę cię głuszyć nad jeziorem i w strumyku
na mokradłach, w stawie, stajni i chlewiku
twój tata patrzy koso - pora się wykazać
zrobić podorywkę, zreperować składak
kocham sielskie życie w tym cudownym miejscu
stertę brudnych naczyń w obsranym obejściu
chcę twej sielskiej pupy w wianie, me kochanie
chcę się z tobą parzyć w gnoju i na sianie
chcę cię głuszyć nad jeziorem i w strumyku
na mokradłach, w stawie, stajni i chlewiku
chcę twej sielskiej pupy w wianie, me kochanie
chcę się z tobą parzyć w gnoju i na sianie
chcę cię głuszyć za młockarnią po ciumaku
na stojaka, na czworakach, po pijaku
No, jeśli jeszcze komuś mało, to zapraszam do telekomuniacyjnego kurinka :D


http://www.youtube.com/watch?v=ZBpDwDPhQww
;)
Dodaj komentarz, czubatkowiczu: