Poniższą anegdotę przypisują mineralogowi Gustawowi Tschermakowi, profesorowi uniwersytetu w Wiedniu.
Tschermak pyta studenta o kolor malachitu.
- Niebieski- odpowiada zapytany.
- Niebieski, hm - powtarza Tschermak. - No tak, niebieskawy, albo raczej zielonkawoniebieski, a jeszcze lepiej zielonkawy. No ostatecznie można powiedzieć - zielony. Czy to panu odpowiada?
- Najzupełniej, panie profesorze - potwierdza student, który szybko zorientował się w sytuacji.
-- fragment pochodzi z książki "Uczeni w anegdocie" autorstwa Wacława Gołembowicza.


Dodaj komentarz, czubatkowiczu: