Raz lutową nocą ciemną zakiełkował w mojej głowie pomysł założenia czegoś na kształ bloga kuchennego. Od pomysłu do czynu droga bywa długa ale nie tym razem.
Roboczy tytuł KOCHBUCH by Balbina & co. pewnie jeszcze nie raz się zmieni ale przecież od czegoś trzeba zacząć, tak?
Nie sądzę również, że wpisy będą częste i regularne bo i często i regularnie nie gotuję ale od czasu do czasu... czemu by nie? Już niedługo przepis na Lentilkową zupę :)


- Księżniczko! - mówiła brukiew. - Jutra nie znasz, a wczoraj zapomnisz tylko, jedno wiedz: pranie na sznurze prędzej usycha, kiedy wiatr wieje, a wiadro jest puste.
I wtedy księżniczka się rozpłakała. I natychmiast zaczęła wyczyniać buzią takie pomarszczenia, że dworzanie aż zadziwili się.
Dodaj komentarz, czubatkowiczu: